Odwiecznym dylematem ,jest problem zapewnienia odpowiednich warunków dla danego psa.Czy dużego rozmiarami psa-np.wilczarza,doga niemieckiego,leonbergera warto i można trzymać w niewielkim mieszkaniu w bloku,gdzie na świeże powietrze w celach zachowania czystości wychodzi tylko wtedy ,gdy właściciel ma czas.Czy tylko psy małe lub średnie mogą być trzymane w blokowiskach?
Chyba najbardziej istotne jest poznanie cech i wymagań psa,który często bez względu na swoje wymiary może znakomicie czuć się na niewielkiej przestrzeni.
Dog niemiecki,jako typowy kanapowiec,będzie czuł sie b.dobrze w przytulnym mieszkaniu,a jego rozmiary najczęściej przerażają laików,wyobrażających sobie ,jakie wielkie szkody materialne może wyrządzić taki pies.
Podobnie inne molosy,dla których kontakt z człowiekiem,ciepło i spokój domowej atmosfery jest naważniejszy
Psy duże,gładkowłose,nieco flegmatyczne to dobrzy towarzysze w mieszkaniach-a rozmiarami odstraszają potencjalnych intruzów.
Leonberger,czy kaukaz w mieszkaniu będą się męczyć,nie tylko ze względu na silną potrzebę stróżowania podległego terenu,ale także ze względu na obfitą szatę i podszerstek,który przy ogrzewaniu centralnym powoduje przegrzanie organizmu.Chyba ,że opiekun dysponuje tak wielkim ogromem czasu dla psa by wychodzić z nim co 2-3 godziny na dwór,nawet w najgorsze mrozy,zapewniając mu przy tym moc wrażeń.Dlatego dla tego typu psów lepszy okazuje się domek z ogrodem.
Duże ,kudłate psy o mocnym,energicznym temperamencie ze względu na swoją silną potrzebę ruchu lepiej sie czują w domkach ,gdzie mają możliwość w każdej chwili wyjść na dwór.
Jednak i psy mieszkające w domkach z ogródkami,potrzebują spacerów oraz kontaktów z innym psami,dlatego często mimo pozornej wolności,sa nieszczęśliwe przez izolację ich od świata zewnętrznego,widzianego tylko przez szpary w płocie.
W centrach miast , w mieszkaniach znakomicie funkcjonują(oczywiście dobrze wychowane) psy typu:labrador,golden,,bokser,shar-pei czy husky;pozbawione tak uciążliwej hałaśliwości typowej dla psów miniaturowych,karne,łagodne,nienadpobudliwe i w miarę spokojne.
Wydaje się bardziej szczęśliwy pies, w ciasnym mieszkaniu,uczestniczący w codziennym życiu domowników,gdzie właściciel poświęca mu swój czas,niż pozostawiony sam sobie taki sam pies w kojcu na końcu posesji w pięknej budzie.
Tak naprawdę dla psa to bez znaczenia, bo ważni są ludzie a nie to gdzie mieszka .

Coraz częstszym zjawiskiem ,jest perfekcyjne,wręcz idealne przygotowanie się do przyjęcia psa,a potem sztywno wedle reguł postępowanie ze szczeniaczkiem lub dorosłym psem.Człowiek zatracił intuicyjny wzór postępowania z psem,który jeszcze nie tak dawno mieli nasi rodzice czy dziadkowie;gdy nie istniały gotowe karmy,a weterynarze tylko szczepili albo usypiali chore zwierzęta.

Starsze osoby-mówimy tu o osobach powyżej 70 roku życia, powinny dobierać sobie pieska wedle własnych możliwości pod względem zdrowotnym i finansowym.Starszej osobie nie wolno fundować w prezencie (na siłę) małego,rozbrykanego szczeniaka,który może przeżyć jego samego, który wymaga calodobowej opieki i nie potrafi się podporzadkować.Najlepiej jest dobrać dorosłego,zdrowego pieska,(lub mlodego ,jeśli także zaangażujemy się w opieke nad nim) -,spokojnego i wychowanego,łatwego w utrzymaniu(fryzjer,weterynarz).Nadają się do tego pieski do towarzystwa, typu mały lub miniaturka o umiarkowanym temperamencie.

