




Najczęstszym powodem oddawania SWOJEGO kota jest:
-alergia dziecka
-wyjazd za granicę
-przeprowadzka(zmiana warunków)
-likwidacja hodowli
-zmiana pracy
-choroba(śmierć opiekuna)
-niezgodność charakterów w stadzie
-brak czasu
Ból
serce ściska,gorzko rozśmiesza ludzka argumentacja;
stare koty przeżywają
tragedię-nagle muszą zmienić opiekuna i dom.
Jeśli są zbyt stare kończą w schronisku,domowy kanapowiec nie potrafi odnależć się w nowym otoczeniu,bez ukochanej osoby-dlatego oddanie do schroniska często kończy się ,,szybkim odejściem z tego świata";przy dużej ilości zachorowań na kocie choroby-wielkim ryzykiem jest też oddawanie malutkich kociaków.
1-przewidywanie:nie bierze się kota,gdy dziecko ma alergię(lub nawet podejrzenie o nią),
niweluje się jej objawy za pomocą leków-wcześniejsze testy na sierść,wzmacnianie odporności,wizyty w kocich domach,obserwacja;gdy kot był wcześniej -minimalizowanie wspólnych pobytów w tych samych pomieszczeniach,częste wietrzenie,odkurzanie ,sprzątanie pomieszczeń.
Tylko w nielicznych ,skrajnych przypadkach reakcja alergiczna u ludzi jest bardzo silna i długotrwała;często mija z czasem i wytworzeniem się odporności u człowieka.
2 powód-na terenie UE można
bezproblemowo przenosić i przeprowadzić się z kotem,ostrzejsze
przepisy(kwarantanna) dotyczą Wysp Brytyjskich i
Skandynawii,obciążeniem finansowym jest wyjazd na stałe do USA(ale jeśli
kogoś stać na bilet, to i podoła temu zadaniu,takie sytuacje są
marginalne)
-dziwne,im trudniej tym mniej przypadków pozbywania się pupila w takich sytuacjach
3
powód-zmiana miejsca zamieszkania,najczęściej zamiana domku z ogródkiem
na mieszkanie w bloku brzmi dla kota jak wyrok -dla niego nie ważne
gdzie jest,byle przy swoim opiekunie.
Właściciel najczęściej usprawiedliwia swoją decyzję ,tłumacząc się gorszymi warunkami,lub zakazem właściciela wynajmowanego mieszkania.
Kot to członek rodziny,razem może zmienić warunki bytowe,a nie cierpiąc z powodu rozstania.
Osobiście przeprowadzałam się trzy razy ze swoimi starymi kotami,i po wstępnym ,,oswojeniu" się z nowym otoczeniem-koty miewają się doskonale!
4
powód-najgorszy i najbardziej bezczelny powód do pozbycia się
rasowego kota czyli niedochodowej istoty-oraz dodatkowo
zarabianie na tym rozstaniu pod różnymi pretekstami-rasowy kot był maszynką
do robienia pieniędzy,która przestała zarabiać ze względu na wiek lub
zmianę mody na daną rasę.(nie mylić z pseudohodowlami)
5
powód-wszystko zależy od dobrej organizacji(pomoc
babci,ciotek,sąsiadów ,hotele dla zwierząt itp)-zmiana pracy nie powinna być
pretekstem do oddawania wieloletniego pupila-jeśli Twoja praca polega
na wyjazdach,delegacjach,braku dłuższej obecności w mieszkaniu-nie bierz w ogóle kota;jeśli nagle zacząłeś
wyjeżdżać-zabieraj kota ze sobą,zaprzyjażnij się z innym kotolubnym-pomagajcie sobie nawzajem-to zazwyczaj kwestia dobrej organizacji swojego życia.
6 powód-jedyny zrozumiały
powód,gdy kot zostaje sam z powodu choroby lub odejścia
opiekuna,w sytuacji gdy nikt z bliskich nie poczuwa sie do opieki nad
nim(lub takowych nie ma);co jednak negatywnie świadczy o poziomie
wrażliwości danej rodziny niestety-malutki kotek zawsze ma większe szanse na nowy dom,stary jest praktycznie bez szans.
7 powód-niezgodność
charakterów, kocie walki -rzadko są prawdziwym powodem,po wielu
wspólnych latach ,gdy ustaliły miedzy sobą hierachię stadną wydaje
się niemożliwe,aby nagle przestały się akceptować.gdy wiemy(lub przeczuwamy ),że stały koci rezydent nie zbyt akceptuje inne zwierzaki, nie róbmy mu tego i nie przygarniajmy następnego,którego potem w panice chcemy oddać byle gdzie.
8 powód-całkowicie niezrozumiały,irracjonalny powód
Jeśli dla lepszej pracy,a tym samym dla większych pieniędzy i z
powodu wygodnictwa pozbywamy się wieloletniego przyjaciela-należy być
odważnym i pisać wprost
-Oddam rasowego kota dla pieniędzy!
-Oddam kota bo mi się znudził!
-Oddam kota bo chcę innego!
Ten
tekst kieruję przede wszystkim do tzw,,miłośników zwierząt",którzy
zazwyczaj bardzo przekonywująco argumentują powód oddania(np.tylko w
najlepsze ręce,tylko prawdziwemu miłośnikowi) oraz deklarują swoją
,,miłość" i ,,rozpacz",oraz wyjątkowość kota,który zasługuje na wspaniały dom.Skoro oddadzą swojego futrzaka ,,tylko w wyjątkowe ręce"-jakimi oni są opiekunami???
Oddawanie ukochanego pupila w rodzinie ,gdzie jest dziecko-potęguje u niego poczucie niepewności i przeświadczenie,że nic nie jest stałe.Prawdziwy kochający kociarz-NIGDY nie odda swojego kota.
"Ludziom, którzy nie lubią kotów, zawsze się wydaje (…), że ich
awersja do tych stworzeń jest, nie wiedzieć czemu, jakąś nadzwyczajną
cnotą." L.M.M.



